piątek, 16 grudnia 2011

Dobrze się dzieje ostatnio, nawet bardzo. Zastanawiam się czy to tylko chwilowe i zaraz przejdzie po moim życiu kolejna burza i potarga wszystkie plany jak korony drzew. Chciałabym, chciałabym... Ciągle to jedno słowo w mojej głowie. Jestem na etapie , ze najchętniej stawiałabym je przed każdym zdaniem.

czwartek, 15 grudnia 2011

Chciałabym Ci móc opowiedzieć o tym jak to się działo z A. Jak się zaczęło, jak skończyło, jak bardzo bolało. Chciałabym Ci powiedzieć o tych wszystkich obawach związanych już z Tobą, i o tym jak bardzo mam ochotę być dla Ciebie.
Boję się tylko, ze Cię wystraszę i mi uciekniesz...
Jest mi doprawdy cu - do - wnie. Nie chcę przesadzać, ale chyba każda porażka w naszym życiu czegoś uczy, albo skłania by przekuć ją w sukces. Odejście Alana w taki sposób bardzo wiele mnie kosztowało. Chyba ciągle to we mnie siedzi, ale teraz czuję jak bardzo dużo dzięki temu zyskałam. Coś nowego i dobrego. Nie chce pisać o tym za wcześnie, nie chcę nawinie pozwalać sobie na te wszystkie odważne ruchy... Wiem, że chcę, pragnę się otworzyć.

wtorek, 6 grudnia 2011

Mikołajki. Jedynym prezentem jest Twoja obecność. Jesteś obok, pijemy herbatę i delikatnie wodzisz dłonią po moim udzie. Jesteś najlepszym prezentem jakim mogłam otrzymać.
Zastanawiam się czy jest sens pisać, skoro zapominamy. Myślałam, że tego co tutaj nie dotyczy - myliłam się. Po raz który to już raz?