poniedziałek, 17 października 2011

Jestem zmęczona. Zmęczona brakiem snów, sny z kolei okazują się koszmarami. Grasz w nich główną rolę. Jeden powtarza się co noc. Oddalasz się, wyciągam ręce, oddalasz się. Krzyczę za Tobą, nie słyszysz, bo nie jestem z siebie wydobyć żadnego dźwięku. Oddalasz się, a ja topie się we własnych łzach...
Dawno nie pisałam, nie mam czasu. To dobrze, bo nawet na niego go nie mam. Uczelnia, kort, nauka. Trochę tego jest. Tyle, że zasypiam spokojniej.

Jagger, jest lekiem na całe zło.