wtorek, 4 października 2011

Dziś wiał mocny wiatr. Włosy porywane na wszystkie strony. Sądziłam, że z uczuciami do Ciebie tez tak będzie... Nie wiem czy chcę na Ciebie czekać, bo może Ci się odmieni. W końcu zostawiłeś mnie, wyjechałeś układać sobie życie. Chyba byłabym głupia, gdybym czekała.
Wciąż wahanie w moim głosie czuję, gdy mówią sobie na głos, że i ja powinnam zapomnieć i budować swoje na nowo, bez Ciebie. Jestem głupia.

3 komentarze:

  1. może i to troszkę jest o Twojej sytuacji.
    i nie jesteś głupia w żadnym wypadku! przestań tak o sobie myśleć, proszę...

    OdpowiedzUsuń
  2. moje pytania? to ja już nie będę o nic pytać, bo przecież sama chcę żebyś w końcu z tego wyszła. nie mogłabym być pedagogiem skoro sama zamiast pomagać 'wprowadzam' w przemyślenia i zachwianie równowagi/codzienności...
    Przepraszam.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie czekaj. to najgorsze. bynajmniej nie w taki sposób, że on Ci powie moze wrócę może nie. to dopiero boli. jak Ci powiedział, że koniec to od wtedy zacznij zapominać.
    wiem z autopsji. ja czekałam, spotykaliśmy się po rozstaniu, nadal niby jak para, ale bez żadnych czułości, bez dotyków, pocałunków. bo powiedział, ze może mi wybaczy i mu ten zal przejdzie i znow da rade mnie kochać. i te spotkania mają w tym pomóc. raz tylko uciekliśmy się do większych czułości. on zaczął i później był czuły i dobry... wiec myślałam, ze juz będzie dobrze, każda by tak pomyślała, a on dwa dni później pożegnał się ze mną na dobre. to dopiero zabolało...
    więc nie czekaj, nie myśl, że się naprawi, nie pokazuj, że chcesz. będzie sam chciał naprawić- udowodni Ci, będzie się starał jak tylko będzie mógł. będziesz widziała. wtedy możesz tylko pomóc.

    OdpowiedzUsuń

Prowokujesz torsje...