poniedziałek, 17 października 2011

Jestem zmęczona. Zmęczona brakiem snów, sny z kolei okazują się koszmarami. Grasz w nich główną rolę. Jeden powtarza się co noc. Oddalasz się, wyciągam ręce, oddalasz się. Krzyczę za Tobą, nie słyszysz, bo nie jestem z siebie wydobyć żadnego dźwięku. Oddalasz się, a ja topie się we własnych łzach...

3 komentarze:

  1. zmęczenie czesto dopada w październiku, ale-oby przeszło jak najszybciej...
    nie warto w nich tonąc. dla nikogo

    OdpowiedzUsuń
  2. ostatnio zasypiam nad ranem i ciągle chce mi się spać... ściskam Cię

    OdpowiedzUsuń
  3. mnie w snach męczy też ktoś i chętnie bym się go pozbyła, ale zupełnie nie wiem jak. to chyba dalej we mnie siedzi. stara miłość nie rdzewieje...

    OdpowiedzUsuń

Prowokujesz torsje...