niedziela, 2 października 2011

Jestes już w Berlinie. Całą czułość, uwielbienie, wszystko to czym Cię tak bardzo darzyłam zostawiłeś za sobą. Nie chcesz na mnie patrzeć, nie chcesz mnie pamiętać. Ja też chcę zapomnieć, ale wolę łagodniejsze środki. Przeczekanie i ubolewanie, do czasu. Do czasu, gdy pojawi się ktoś kto będzie w stanie Cię zastąpić. Godnie.

1 komentarz:

Prowokujesz torsje...