Widziałam się z ludźmi z którymi straciłam kontakt jakiś czas temu, poniekąd przez Ciebie. Bo to do ciebie sprowadziłam cały mój świat.
I kolejną cegiełką do zapomnienia, które póki co idzie mi dość marnie jest zapisanie się na tenisa. Jutro po zajęciach idę, 2 razy w tygodniu. To nic, że nie wiem o co w tym chodzi i nie mam większych predyspozycji. To nic. Najważniejsze by zapełnić sobie czas, który kiedyś należał do Ciebie.
to dobry pomysł, by znaleźć sobie zajęcie. przez ten czas skupisz się tylko na tenisie, i będziesz myśleć o niczym innym. chociaż na chwilę. ja przez 2h w tyg skupiam się na tańcu i nic innego nie siedzi wtedy w mojej głowie.
OdpowiedzUsuńtylko co zrobić z tymi samotnymi wieczorami, w które siedzimy same, nie mając się do kogo odezwać? jak zabić ten czas wtedy..?
w pewien spoób też sprowadziłam swój świat do jednego człowieka...ale czy tak drastycznie?nie wiem, bo póki co to typowe happy love story...ale czasem wszystko się odwraca i dopiero wtedy zdajemy sobie sprawę, jak bardzo ktoś w nas wrósł i jak bardzo nie umiemy zapełnić tej pustki po wyrwaniu owego stwora...
OdpowiedzUsuńnie zapomina się. z reguły po prostu to blaknie...
nie pytałam co czuje, sam mi powiedział. i miałam takie wyrzuty sumienia, że nie mogłam tego zrobić. wróciłam, a On na mnie czekał i przyjął mnie jak nigdy. jak ojciec syna marnotrawnego...
OdpowiedzUsuńTrzymaj się. Z każdym dniem będzie coraz lepiej.
OdpowiedzUsuńmoże masz trochę racji. widzisz.. jednak taka głupia nie jesteś jak Ci się wydaje.
OdpowiedzUsuńja nie sprowadzałam, on po prostu był odkąd pojawił się w moim życiu. poza tym była wolność, wolność musi być zawsze. może było tej wolności za dużo, a może za mało... dlaczego akurat w moim życiu się pojawił?
OdpowiedzUsuńco nas to nauczyło? oprócz cierpienia...