Jest mi doprawdy cu - do - wnie. Nie chcę przesadzać, ale chyba każda porażka w naszym życiu czegoś uczy, albo skłania by przekuć ją w sukces. Odejście Alana w taki sposób bardzo wiele mnie kosztowało. Chyba ciągle to we mnie siedzi, ale teraz czuję jak bardzo dużo dzięki temu zyskałam. Coś nowego i dobrego. Nie chce pisać o tym za wcześnie, nie chcę nawinie pozwalać sobie na te wszystkie odważne ruchy... Wiem, że chcę, pragnę się otworzyć.
oj przestań, wcale nie mam takiej zdolności. po prostu stwierdziłam, że przydałoby się coś nowego więc wyklikałam kilka słów.
OdpowiedzUsuńtak się cieszę, że jest Ci cu - do - wnie. teraz mogę chyba powiedzieć... a nie pisałam? wiedziałam, że tak będzie. bo z tego się wychodzi. dałaś radę.
trzymam kciuki za twoje nadchodzące szczęście
OdpowiedzUsuń