Stałam pod prysznicem oblewając się gorącą wodą przez dobre 40 minut i wciąż było mi zimno. Potem patrzyłam na siebie w lustrze, patrzyłam jak krople wody z moich krótkich blond kosmyków przedostają się na ramiona i wędrują ku piersiom. Patrzyłam tak na siebie i zastanawiałam się co we mnie lubiłeś, za co mnie kochałeś. I czy w ogóle..
i kto tu pięknie pisze... tak codziennie, tak zwyczajnie i tak pięknie zarazem. kochał za to czego nie widać.
OdpowiedzUsuńchciałabym cię teraz przytulić.
OdpowiedzUsuńkażdy kiedyś musi cierpieć przez miłość. mam nadzieję, że nie wpędzisz się w żadną depresję.
pewnie, że tak. ja już cię dodałam ;)
pisz moja droga, pisz dużo. i potrafisz więc siedź cicho (;
OdpowiedzUsuńmasz prawo być smutna. tak samo jak masz prawo płakać. lepiej się wypłakać niż wszystko w sobie dusić. ;)
OdpowiedzUsuńkurcze gdyby tylko zwierzęta umiały mówić... razem byście sobie poradzili na pewno, bo wiedziałabyś, ze jego męczy to samo.
OdpowiedzUsuńno właśnie. bierz przykład z niby głupiego kota... a jednak. z kogoś trzeba brać.
OdpowiedzUsuńi to prawda, że jest piękny. bardzo. nie spotkałam drugiego takiego u żadnego sąsiada więc coś w tym musi być.
Gdyby tylko woda mogła zmyć nasze smutki i ból...
OdpowiedzUsuńKaśka [ladyxgie].