Zasnęłabym, ale nie potrafię. Tyle myśli wokół, tyle słów jeszcze nie padło. Zmęczenie walczy z chęcią przeżywania mocniej i mocniej, choć wcale nie wiem czy to dobrze. Zastanawiam się czy w ogóle istnieje gdzieś moja własna głęboka, ale nieoficjalnie nazwana 'ponad barierami' dnia i nocy,
wieku, płci czy doświadczenia i niesamowita cierpka i bogata w aromaty, jak dobre burgundzkie wino, które teraz popijam moja bratnia dusza.
Chyba zaczynam się oswajać z Twoim brakiem...
to bardzo dobry znak tylko pytanie o czym myślisz kiedy zasypiasz i co powoduje ten uśmiech...
OdpowiedzUsuńi umiesz zasnąć! umiesz!
mi też wczoraj było tak duszno by zasnąć, duszno od setki myśli...
OdpowiedzUsuń